AKTUALNOŚCI  PSY DO ADOPCJI ZNALAZŁY DOM
 
  Strona główna   
  O schronisku  
  Kontakt  
  Możesz pomóc  
Adopcje
  Zanim adoptujesz  
  Warunki adopcji  
  Psy do adopcji   
  Galeria psiaków  
Inne
  Wspierają Nas  
  Nasze akcje  
  Księga Gości  
Psy w sztuce
  Aforyzmy  
  Wiersze  
  Opowiadania  
Schroniskowe życie
  Nasza codzienność  
  Nasze święta  
  Weterynarz   
 
czy chciałbyś zaadoptować zwierzę ?
tak
nie
nie wiem
Submit
Wiersze

"PSIA DUSZA"


To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek.
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz, psia dusza większa jest od psa.
My mamy dusze kieszonkowe...
Maleńka dusza, wielki człowiek.
Psia dusza się nie mieści w psie.
A kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie.
A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba,
To niedaleko pies wyrusza, przecież przy tobie jest psie niebo,
Z tobą zostaje jego dusza. - Barbara Borzymowska

NOS:)

Kiedy smutny wracasz z miasta,
Kiedy łamie Ci się głos
Czarny niby czarna pasta
Koło Ciebie krąży nos.
Najpierw milczkiem, najpierw z dala,
Przestrzegając reguł gry,
Jak detektyw nos ustala,
Skąd się bierze nastrój zły.
Potem, gdy juz nos przyczyny
Twojej kwaśnej miny zna,
Wie, że sposób jest jedyny,
Jedna rada....właśnie ta:
Wspiąć się jak roślinka pnąca,
Zlizać z twarzy krople łez......
Nagle czujesz: pies Cię trąca!
Nosem trąca Cię Twój pies! - Ryszard Marek Groński

Nie ma słów ani gestów równie wiarygodnych
jak psie podanie łapy. Nie ma równie godnych
zaufania poglądów, jak te wyrażane
przez psa, co pragnie, by zostało zrobione
wszystko co mu rozkażą. Gdy zaś coś się nie uda,
smutno ogonem macha, obca mu obłuda.- Karl Kraus

"..."
Czy to może wreszcie już ty?
Wiesz, tak bardzo długo tu czekam...
W klatkach wszystkich wielkie poruszenie - chyba lepiej będzie, jak zaszczekam.
Ty na pewno rozpoznasz mój głos, zawsze przecież się śmiałeś, jak wyję. Tylko nie wyjdź z jakimś innym psem - bo ja tego już nie przeżyję.
Tutaj zawsze w misce coś jest, wszystkie psy tutaj raczej są miłe. Czasem nawet mnie ktoś pogłaszcze.
Ale czemu mnie tu zostawiłeś? - Autor nieznany

"Pies"

Jesteśmy w pokoju we dwoje: mój pies i ja. Za oknami wyje zawierucha.
Pies siedzi przedemną i patrzy mi prosto w oczy.
I ja także patrze mu w oczy.
Jak gdyby chciał mi coś powiedzieć.
Jest niemową, nie ma słów, sam siebie nie rozumie, ale ja go rozumiem.
Rozumiem, że w danej chwili i jego i mnie ożywia to samo uczucia, że między nami nie ma żadnej różnicy...
Jesteśmy identyczni, w każdym z nas oby pali się i świeci ten sam chwiejny pomyk.
Śmierć przyleci, zamachnie się swym zimnym, szerokim skrzydłem...
I nadejdzie kres wszystkiego.
Kto potem dojdzie, jaki płomyk palił się w każdym z nas.
O nie. To nie zwierzę i człowiek spoglądają na siebie
To dwie pary jednakowych oczu nie mogą się od siebie oderwać.
I w każdej z tych par, w zwierzęcej i ludzkiej- jedno życie tuli się lękliwie do drugiego... - Iwan Turgieniew

Schronisko jest azylem dla bezdomnych stworzeń,
Które dotąd w zaułkach miasta się kuliły
O głodzie i o chłodzie... Tu już nikt nie może
Kopnąć psa, by w ten sposób dowieść swojej siły.

Gdyby psy mogły mówić, opisać psów dzieje!
Niejeden czyn, choć ludzki, bywa nieczłowieczy.
Oto na psa ktoś w złości gar wrzątku wyleje...
Ktoś inny pętlą z drutu jego kark kaleczy...

Schronisko jest ubogie. Przez baraku deski
Wieje wiatr i rozrzuca na posłaniach słomę.
W boksach siedzą samotne, osowiałe pieski,
Tęsknią za nieraz nigdy nie widzianym domem.

Marzenia
Tak jak kości -
Pies w zakątku zagrzebie...
I tylko słychać skowyt poprzez nocną ciszę:
- Kto z tej psiej przechowalni weźmie mnie do siebie?

POMYŚL:
Jakiś pies czeka,
Byś po niego przyszedł. - Ryszard Marek Groński

SCHRONISKO NIE CHCIANYCH UCZUĆ

"Jeśli kiedyś duma nadmierna
z człowieczeństwa w tobie zagości,
pójdź do schroniska nie chcianych uczuć,
przechowalni niepotrzebnych miłości.

W każdej klatce mieszka ciężka dola.
Między pręty smutek wciska nos.
I na pewno nie załatwia sprawy
wzruszenie ramion, no cóż, taki los.

Może, kiedy tam się wybierzesz,
smutne oczy zawładną twym sercem
i już będzie jedna miłość potrzebna,
jednej stanie się kres poniewierce.

Potem będziesz miał już samą radość:
psa z milionem merdających ogonów.
Iz pewnością szybko się przekonasz,
że to lepsze od fałszywych ukłonów." - Barbara Borzymowska



Miałem kiedys swego Pana
i kochałem go nad zycie
Miałem kiedyś swego Pana
to w serduszku tkwi mym skrycie
Potem nadzsedł
dzień ten straszny
Pan zostawił mnie przy płocie
Podsłyszalęm wtedy własnie
mówil komuś : "po klopocie"
i odjechał
ja zostalem
upał
ani kropli wody
ja z tęsknoty za mym Panem
rozpaczałem skowyczałem
ale bylem uwiązany
na nic moje skoczne łapy
na nic cala szarpanina
aby pobiec i dogonić
na nic rozpaczliwe wycie

A więc jak to?
Pan odjechal
a ja sam tu
przy tym płocie
czyżbym zrobił coś strasznego
czy też Pan mnei przestal kochać?
Tak trafiłem do schroniska
choć pod nosem pełna miska
to ja oddalbym
to wszystko
Aby Pan byl przy mnie
blisko....... - Justyna Wawrzyniak

Ach cóż to za życie
bez psa na kanapie
bez psa co go się
za uchem drapie
i bez czujności
wiernych oczu
co śledzą ruch Twój
każdy gest
bo w takich psich oczach
przecież coś jest
Jest ogrom miłości
ocean radości
Są też cierpienia
smutki westchnienia
Cóż to za życie człowiek ma
kiedy nie ma swojego psa - Justyna Wawrzyniak



Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No, bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię, Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba

Ja poproszę na inny przystanek
Tam gdzie merda stado ogonów
Zrezygnuję z anielskich chórów
Tudzież innych nagród nieboskłonu

W moim niebie będą miękkie sierści
Nosy, łapy, ogony i kły
W moim niebie będę znowu głaskać
Moje wszystkie pożegnane psy

sklep zoologiczny